Zaloguj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

hm. Dorota Brzuska-Kamoda

Urodziłam się w 1992 roku. Na swój pierwszy obóz harcerski pojechałam mając ledwie 4 miesiące, potem jeździłam już co roku (wyjątek stanowiło lato ’95 – w czerwcu tego roku urodziła mi się siostra i rodzice zrezygnowali z zabrania miesięcznego maluszka na miesiąc do lasu, pod namioty). Na zbiórki harcerskie regularnie zaczęłam chodzić mając 10 lat.

Swoje pierwsze kroki, jako kadra drużyny, stawiałam już w 2006 roku. Byłam wtedy przyboczną w gromadzie zuchowej „Dębowa Brać”. Rok później zostałam przyboczną w drużynie „Matecznik”. W 2009 roku złożyłam Zobowiązanie Instruktorskie i zostałam drużynową 254 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej „Knieja”. Prowadziłam tę drużynę przez 7 lat, do czerwca 2016r.

W 2011 roku zdobyłam stopień podharcmistrza a w 2017 roku - harcmistrza. W latach 2011-2016 byłam członkiem zespołu namiestnictwa harcerskiego w hufcu Warszawa-Żoliborz, a od jesieni 2012 przez 4 lata pracowałam w zespole metodycznym przy Głównej Kwaterze ZHP. Zajmowałam się tam między innymi tworzeniem nowej propozycji systemu stopni harcerskich. W swojej karierze instruktorskiej wielokrotnie prowadziłam warsztaty i zajęcia na kursach dla przybocznych i drużynowych, również na kursach przewodnikowskich.

Na jesieni 2015 roku weszłam w skład Komisji Rewizyjnej Hufca Warszawa-Żoliborz a także zostałam zaproszona do pracy w hufcowym zespole Komisji Stopni Instruktorskich. Tym samym kontynuuję niejako dzieło mojej mamy, którą w KSI na Żoliborzu spędziła 25 lat swojego życia.

Pozaharcersko jestem studentką Technologii Chemicznej (Wydział Chemiczny, Politechnika Warszawska). W 2016 roku obroniłam tytuł magistra inżyniera. Rozpoczęłam studia doktoranckie. Uważam, że wybór studiów w dziedzinie chemii był moim strzałem w dziesiątkę. Bardzo lubię zadawać pytania, szukać na nie odpowiedzi i wyciągać wnioski z poczynionych obserwacji. Dotyczy to nie tylko chemii, ale właściwie wszystkiego, co robię.

Od dziecka interesuję się astronomią. Tą dziedziną wiedzy „zaraziła” mnie babcia – fizyczka. Na obozach harcerskich zawsze zapraszałam na wspólne spacery po gwiazdach, z nauką gwiazdozbiorów.

Lubię pracować z dziećmi. Gdy byłam młodsza marzyłam, żeby zostać nauczycielką w szkole i w ten sposób przekazywać innym wiedzę. Przez kilka lat pracowałam w firmie „Mały Inżynier”, która organizuje dla dzieci imprezy edukacyjne z dziedziny chemii, fizyki i elektroniki. Moim wielkim marzeniem jest odwiedzić i lepiej poznać Australię.

Uważam, że śpiew jest czymś fantastycznym. Uwielbiam śpiewać – sama i z innymi, uczyć się nowych piosenek. Często chodzę po domu i śpiewam sobie pod nosem.

Od czerwca 2015 roku jestem szczęśliwą mężatką. Mój mąż nie był nigdy harcerzem i nie planuje tego zmieniać. A moja harcerska rodzina się śmieje, że "dobrze, że jest Piotr, wreszcie będzie w tym domu ktoś normalny"... :)