Zaloguj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

phm. Barbara Osowska

W moim życiu nie może być nudno i nie może nic się nie dziać. Moja doba potrafi rozciągnąć się do ogromnych rozmiarów, gdy próbuję pogodzić ze sobą medycynę, działalność w SKN przy II Katedrze i Klinice Położnictwa i Ginekologii WUM w szpitalu przy Karowej, różne dorywcze prace, życie prywatne i, oczywiście, harcerstwo. Nie ma chyba hufcowej imprezy, w organizacji której chociaż raz bym nie uczestniczyła, jest to coś, co naprawdę lubię robić i przynosi finalnie ogrom satysfakcji. Dlatego zupełnie naturalnym dla mnie było dołączenie do hufcowego zespołu programowego, który tym, między innymi, właśnie się zajmuje.

Jednakże, ponad inne harcerskie aktywności zawsze stawiałam prowadzenie moich jednostek. W liczbie mnogiej, bo było ich aż trzy, każdą w innej metodyce: 120 WDH „Błyskawica”, 128 WDS „Varsovia” i 128 WGZ „Lwy”, którą prowadzę aktualnie. Przeżyłam też kilka wędrowniczych przygód jako członkini 56 WDW „Nieprzemakalni”. Nie potrafię określić siebie specjalistką od którejkolwiek z tych metodyk, ale mam dzięki temu dosyć szerokie spojrzenie na pracę z dziećmi i młodzieżą w różnym wieku, znam radości i smutki drużynowego każdej z nich. Uważam to za niezwykle cenne doświadczenie, które mogę wykorzystać w działalności zespołu programowego czy, od niedawna, KSI.

Bardzo chciałabym mieć czas na czytanie książek, czytam w zasadzie już tylko – niestety – w komunikacji miejskiej. Bardzo lubię czytać reportaże różnej maści oraz klasyki literatury. Jako cel moich podróży morze wybieram zimą, a góry wczesną jesienią, ponieważ cenię sobie spokój, jaki daje mi podróżowanie poza sezonem. Wtedy, bez tego tłumu i zgiełku, mogę naprawdę odetchnąć, nawet, jeśli podróżuję aktywnie. Mam prawo jazdy, ale za bardzo lubię podróże pociągami, żeby z niego korzystać. Z dziedzin medycyny do tej pory najbardziej mi się spodobały położnictwo i ginekologia oraz psychiatria. Gdy potrzebuję chwili relaksu, idę na jogę lub robię swetry na drutach.