Zaloguj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me

hm. Michał Maciąg - namiestnik

Na swojej drodze spotkałem wielu wspaniałych instruktorów i wiele fantastycznych osób, z których każda ofiarowała mi część siebie. Lubię myśleć, że służba którą pełnię jest oddawaniem tego wszystkiego, co sam wcześniej dostałem od innych.

Ciągle najbardziej cieszy i satysfakcjonuje mnie czas spędzony z drużyną. Rozmowy z moimi wędrownikami na kolejnych przemierzanych szlakach. Wspólny śmiech na zbiórkach i obozach. Podejmowane razem wyzwania. Planowanie kolejnych wspólnych lat. Wreszcie duma, którą odczuwam patrząc na wspaniałą i wyjątkową drużynę, jaką tworzymy.

Czytaj dalej

phm. Anna Rudzińska

Do 56 Szczepu "Arkadia" przyszłam na chwilę, zostałam na dłużej, a teraz mówią mi... Rudzińska!

Od 2010 roku nieustająco odkrywam tajniki pracy wychowawczej, najpierw (i wciąż) jako zuchowiec, w późniejszych latach jako drużynowa drużyny wędrowniczej. W drużynie szukam równowagi między tradycją, a nowoczesnymi technikami. Właśnie dlatego w zespole odpowiadam za promocję namiestnictwa oraz kontakt z drużynowymi. Jestem smakoszką i wirtuozem kuchni polowej, co chętnie wykorzystuję na wszelkich wędrówkach (jedliście kiedyś Carbonarę z ogniska?) Prywatnie studiuję architekturę krajobrazu, kolekcjonuję planszówki i śmieję się z nieśmiesznych żartów.

pwd. Maciej Stański

W ZHP jestem od 2001 roku – najpierw w szczepie 77 WDHiZ Dewajtis, później – do dzisiaj – w szczepie Rzeka, gdzie od jakiegoś czasu jestem drużynowym 330 WDW Quantum Satis, w zakładaniu której miałem przyjemność brać udział w 2009 roku. Długo broniłem się przed podejmowaniem jakichkolwiek funkcji, ale z czasem zaangażowałem się bardziej w działalność szczepu, a ostatnio też hufca, w namiestnictwie wędrowniczym – i bardzo sobie chwalę, że poszło to taką drogą. W zespole poza pracą programową jestem odpowiedzialny za szeroko pojętą wizytację drużyn. Studiuję filozofię i polonistykę, w pogodne wieczory mam zwyczaj przyglądać się gwiazdom, lubię długie dyskusje i góry, których nigdy mi nie dość.